Czy wszystko pozostanie tak samo, kiedy mnie już nie będzie? Czy
książki odwykną od dotyku moich rąk, czy suknie zapomną o zapachu
mojego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie, będą
dziwić się mojej śmierci - zapomną. Nie łudźmy się, przyjacielu,
ludzie pogrzebią nas w pamięci równie szybko, jak pogrzebią
w ziemi nasze ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszystkie nasze
pragnienia odejdą razem z nami i nie zostanie po nich nawet puste
miejsce. Na ziemi nie ma pustych miejsc.
Wiktoria
Karnice, sierpień 2012
Niechorze, grudzień 2012
Niechorze, grudzień 2012
Piszę dźwięki - tak właśnie czuję, jakby słowa nie miały już żadnego
znaczenia, jak gdyby ich ulotność niszczyła mnie o wnętrza.
A przecież w głębi duszy cholernie je kocham. Nie wszystkie, nie wypowiedziane przez każdego, ale kocham. Taka miłość mimo wszystko, najpiękniejsza ponoć. Mimo bólu, który mi wyrządziły dla nich spadłabym w przepaść z uśmiechem na ustach. Tak, o Twoich słowach mówię.
Uzależnić się od czyichś słów - piękna głupota.
A przecież w głębi duszy cholernie je kocham. Nie wszystkie, nie wypowiedziane przez każdego, ale kocham. Taka miłość mimo wszystko, najpiękniejsza ponoć. Mimo bólu, który mi wyrządziły dla nich spadłabym w przepaść z uśmiechem na ustach. Tak, o Twoich słowach mówię.
Uzależnić się od czyichś słów - piękna głupota.
Kasandra
Karnice, sierpień/grudzień 2012
maj 2013
Nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. Dni przemijają szybko.
Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia,
a jakaś niewidzialna ręka
nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś,
jak potrafimy być nimi jutro?
Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie,
jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia.
Wyjdź mu naprzeciw.
nam je przekreśla. Nie mamy wtedy żadnego wyboru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś,
jak potrafimy być nimi jutro?
Wykorzystaj ten dzień dzisiejszy. Obiema rękoma obejmij go. Przyjmij ochoczo, co niesie ze sobą: światło, powietrze i życie,
jego uśmiech, płacz, i cały cud tego dnia.
Wyjdź mu naprzeciw.
Kaśka
Karnice, listopad 2012/ kwiecień 2013
Ulotność chwil można zatrzymać we wspomnieniach, które wydobyte z serca znów zapachną wiosną.
Iza
Karnice, sierpień 2012/kwiecień2013

"Pomyślałem,
że znowu jesteśmy w punkcie wyjścia, że nie możemy oczekiwać żadnych
radykalnych rozwiązań i spotykać się będziemy tylko na granicy dwóch
światów, z których każdy zmieściłby się w jej albo moim pokoju. Będziemy
kurczyć się w brudnych popielniczkach, których tak nie lubiła, w
przyjazdach i odjazdach, otwartej książce, w listach, z których każdy
będzie rozbitkiem. Będziemy odnajdywać się na wycieraczkach swoich domów
i płakać nad białą kartką papieru, która stanie się albo kolejnym
listem, albo następnym opowiadaniem."
Wiktoria i Patryk
niechorze, lipiec 2012
